powiedział to ktoś kogo nie kojarze. zamknął mi buzie i oczy gdzieś mnie prowadził po chwili byliśmy w jakimś zimnym miejscu gdzy odsłonił mi oczy bylyśy w schowku na miotły w resto bendzie
- skąd miałeś telefon Leona!?-
-pożyczył mi na dwa dni bo powiedziałam że jak nie porzyczy to ci coś zrobie -
-jesteś podły! a tak wogule jak masz na imie? -
-diego-
-a teraz puść mnie diego!-
-jeden warunek -
-jaki? -
- masz ze mną siedzieć przez godzine w resto i karzdemu kto spyta się ciebie co ty tu z nim robisz masz odpowiedzieć że jesteś na randce a jak ktoś zapyta a co z leonem odpowiadasz ja wole diego ok ?-
-tak ..-
-no -wyszliśmy do ludzi uśedliśmy przy stole diego zamówił sok pomarańczowy wypiliśmy go i odrazu weszła fran
- hej viola -
-hej -
- co tu robisz -
- yy.. -diego na mnie spojrzał
- nie widzać jestę na randce z diegiem -
-a co z Leonem -
- to świr nie chce się z nim zadawać -
niestety Leon wszystko słyszał bo właśnie wszedł
- tak violetta? -spytał diego
-tak nie lubie Leona-
-aha nie lubisz mnie a myślałem że jesteś tą jedyną ale się myliłem żegnaj violu -
- ale - diego na mnie spojrzał, niestety po co ja się wogóle odzywałam
- wole diega-
-tak myślałem -poszedł sobie. po godzinie wybiegłam z resto pobiegłam na ławkę w parku tomas mnie zobaczył
- co się stało violu -
- leon ze mną zerwał -tomas zaczoł mnie pocieszać przytuliłam się do niego i tak jakoś samo wyszło że pocałowaliśmy się
Leon
ide do parku myślę że violetta tam jest postanowiłem jej przebaczyć w końcu wiem do czegodiego jest skłonny mugł ją przekonać żeby tak muwiła. szłem parkiem szukają violetty nagle patrzę a tam na ławce siedzi ona zaraz ona całuje się z Tomasem! chciałem jej ybaczyć a tu take coś!
-Violetta chciałem ci przebaczyć a tu takie coś myślałem że kochasz mnie i diego cie przekonał a teraz ! jesteś zwykłą laską która chce karzdego !-
-nie leon! błagam cię! -
-to nie potrzebnie -poszedłem do domu widać było że jednak miałem rację
Violetta
co ja sobie myślałam ! Leon chciał mi wybaczyć a ja co?!ale w sumie nie było dość silny że by wieżyć że chce być z nim. szłam tak po parku nagle w cieniu drzew zobaczyłam jak leon całuje się z inną!
- skąd miałeś telefon Leona!?-
-pożyczył mi na dwa dni bo powiedziałam że jak nie porzyczy to ci coś zrobie -
-jesteś podły! a tak wogule jak masz na imie? -
-diego-
-a teraz puść mnie diego!-
-jeden warunek -
-jaki? -
- masz ze mną siedzieć przez godzine w resto i karzdemu kto spyta się ciebie co ty tu z nim robisz masz odpowiedzieć że jesteś na randce a jak ktoś zapyta a co z leonem odpowiadasz ja wole diego ok ?-
-tak ..-
-no -wyszliśmy do ludzi uśedliśmy przy stole diego zamówił sok pomarańczowy wypiliśmy go i odrazu weszła fran
- hej viola -
-hej -
- co tu robisz -
- yy.. -diego na mnie spojrzał
- nie widzać jestę na randce z diegiem -
-a co z Leonem -
- to świr nie chce się z nim zadawać -
niestety Leon wszystko słyszał bo właśnie wszedł
- tak violetta? -spytał diego
-tak nie lubie Leona-
-aha nie lubisz mnie a myślałem że jesteś tą jedyną ale się myliłem żegnaj violu -
- ale - diego na mnie spojrzał, niestety po co ja się wogóle odzywałam
- wole diega-
-tak myślałem -poszedł sobie. po godzinie wybiegłam z resto pobiegłam na ławkę w parku tomas mnie zobaczył
- co się stało violu -
- leon ze mną zerwał -tomas zaczoł mnie pocieszać przytuliłam się do niego i tak jakoś samo wyszło że pocałowaliśmy się
Leon
ide do parku myślę że violetta tam jest postanowiłem jej przebaczyć w końcu wiem do czegodiego jest skłonny mugł ją przekonać żeby tak muwiła. szłem parkiem szukają violetty nagle patrzę a tam na ławce siedzi ona zaraz ona całuje się z Tomasem! chciałem jej ybaczyć a tu take coś!
-Violetta chciałem ci przebaczyć a tu takie coś myślałem że kochasz mnie i diego cie przekonał a teraz ! jesteś zwykłą laską która chce karzdego !-
-nie leon! błagam cię! -
-to nie potrzebnie -poszedłem do domu widać było że jednak miałem rację
Violetta
co ja sobie myślałam ! Leon chciał mi wybaczyć a ja co?!ale w sumie nie było dość silny że by wieżyć że chce być z nim. szłam tak po parku nagle w cieniu drzew zobaczyłam jak leon całuje się z inną!
podbiegłam do niego
-jak możesz?!! -oderwali się od siebie
- więc to twoja była -powiedziała lara
-tak z naciskiem na BYŁA -pobiegłam do domu zapłakana teraz wiem jak się czył leon gdy całowałam
się z tomasem ale czuł się gorzej bo wcześniej byłam na niby randce z diegiem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz