- pamiętacie go to jest Leon dwa dni temu wrócił z Madrytu-serce zaczęło mi bić mocniej
-przywitaj się -
-cześć -poczułam że pragnę go przytulić ale bałam się jego reakcji więc czekałam aż wszyscy pójdą. gdy się rozeszli poszłam do leona
-Leon czemu nic nie mówiłeś że wracasz ? i przepraszam że na ciebie nakrzyczałam -
-nie musisz nic mówić owszem przyjechałem ale nie na zawsze ponieważ nie zniosę tego że się rozstaliśmy
gdy znowu będę cierpiał wyjadę do Madrytu został tam mój tata i w karzdej chwili mogę do niego zadzwonić i wyjechać -
- nie leon wróćmy do siebie -
-Violetta nie mogę nie zniosę tego że tak cię potraktowałem i to prze ze mnie dlatego to ja muszę cierpieć -
- Leon ale gdy jesteśmy razem czuję jakbym mogła być z tobą przez całe moje życie, a gdy jesteś daleko moje ciało ogarnia smutek -
-jeśli tak czujesz możemy spróbować, ale co czujesz gdy jesteś obok Tomasa i diega -
- obok tomasa czuję że przemieniam się w muzykę ale to nie ważne ciebie kocham a obok diega czuję jak by... ŚMIECIARA PODJECHAŁA MI POD NOS!-Leon zaczął się śmiać
- dobrze spróbujmy jeszcze raz -
-czyli wybaczasz mi -
- wybaczam ale to i tak moja wina-
- nie leon jakbym nie była głupia to nie słuchałą bym Diega -
- Violu nie jesteś głupia jesteś najmądrzejsza na świecie -
-dziękuję -po czym pocałowaliśmy się. Nagle do klasy weszła ludmi fran kami i nati
- o dwa wróbelki do siebie wrócili - powiedziała ludmi natychmiast się od siebie oderwaliśmy
- nareszcie ! Violetta całe dwa lata opłakiwała!- mówi franczeska
- naprawdę -powiedział leon
- tak -odpowiedziałam po cyzm znowu się pocałowaliśmy
-dobra zostawmy nasze wróbelki same -mówi po cichu nati
- nie zostańmy to takie słodkie - kamila powiedziała
- masz raje - mówi fran. do klasy wszedł maxi
- hej kotku - mówi do nati
-cześć-
-idziemy na koktajl..OoOoO widze leon znowu jest z violą. to dobrze przestanie mi się wypłakiwać do telefonu -
- dobra ja ide z maxim na koktajl. maxi mogą iść z nami -
- i jeszcze pytasz spoko ja wezme moich kolegów - po chwili wszyscy wyszli
-Leon -
-tak violu-
-kocham cię najbardziej na świecie -
-ja ciebie też -
- dobra ide do domu chcesz do mnie przyjść ?-
-no pewnie- poszliśmy do mnie. Gdy byliśmy w domu zrobiłam nam jedzenie i picie. potem oglądaliśmy film romantyczny. potem wariowaliśmy cały dzień. Leon poszedł do domu ok. godziny 21.30 ALE TO BYŁ CZADOWY DZIEŃ!
-przywitaj się -
-cześć -poczułam że pragnę go przytulić ale bałam się jego reakcji więc czekałam aż wszyscy pójdą. gdy się rozeszli poszłam do leona
-Leon czemu nic nie mówiłeś że wracasz ? i przepraszam że na ciebie nakrzyczałam -
-nie musisz nic mówić owszem przyjechałem ale nie na zawsze ponieważ nie zniosę tego że się rozstaliśmy
gdy znowu będę cierpiał wyjadę do Madrytu został tam mój tata i w karzdej chwili mogę do niego zadzwonić i wyjechać -
- nie leon wróćmy do siebie -
-Violetta nie mogę nie zniosę tego że tak cię potraktowałem i to prze ze mnie dlatego to ja muszę cierpieć -
- Leon ale gdy jesteśmy razem czuję jakbym mogła być z tobą przez całe moje życie, a gdy jesteś daleko moje ciało ogarnia smutek -
-jeśli tak czujesz możemy spróbować, ale co czujesz gdy jesteś obok Tomasa i diega -
- obok tomasa czuję że przemieniam się w muzykę ale to nie ważne ciebie kocham a obok diega czuję jak by... ŚMIECIARA PODJECHAŁA MI POD NOS!-Leon zaczął się śmiać
- dobrze spróbujmy jeszcze raz -
-czyli wybaczasz mi -
- wybaczam ale to i tak moja wina-
- nie leon jakbym nie była głupia to nie słuchałą bym Diega -
- Violu nie jesteś głupia jesteś najmądrzejsza na świecie -
-dziękuję -po czym pocałowaliśmy się. Nagle do klasy weszła ludmi fran kami i nati
- o dwa wróbelki do siebie wrócili - powiedziała ludmi natychmiast się od siebie oderwaliśmy
- nareszcie ! Violetta całe dwa lata opłakiwała!- mówi franczeska
- naprawdę -powiedział leon
- tak -odpowiedziałam po cyzm znowu się pocałowaliśmy
-dobra zostawmy nasze wróbelki same -mówi po cichu nati
- nie zostańmy to takie słodkie - kamila powiedziała
- masz raje - mówi fran. do klasy wszedł maxi
- hej kotku - mówi do nati
-cześć-
-idziemy na koktajl..OoOoO widze leon znowu jest z violą. to dobrze przestanie mi się wypłakiwać do telefonu -
- dobra ja ide z maxim na koktajl. maxi mogą iść z nami -
- i jeszcze pytasz spoko ja wezme moich kolegów - po chwili wszyscy wyszli
-Leon -
-tak violu-
-kocham cię najbardziej na świecie -
-ja ciebie też -
- dobra ide do domu chcesz do mnie przyjść ?-
-no pewnie- poszliśmy do mnie. Gdy byliśmy w domu zrobiłam nam jedzenie i picie. potem oglądaliśmy film romantyczny. potem wariowaliśmy cały dzień. Leon poszedł do domu ok. godziny 21.30 ALE TO BYŁ CZADOWY DZIEŃ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz