wtorek, 20 sierpnia 2013

Violetta rodział 1- przeprowadzka
Violetta
Właśnie wracam z tatą i moją nauczycielką do Buenos aires. za dobrze mi się układa z moją nauczycielką myślę że mnie nie lubi po tym jak wylałam na nią sok hehe. no i jak ją przewróciłam .
nauczycielka
nie mam siły do tej smarkuli chyba odejde z tej pracy. Jak myślała tak zrobia
- German -
-tak ?-
- odchodze nie mam już sił -
-ale jak to?! -
- tak to! -
- nie proszę cię na pewno z Violettą się dogadacie! -
- nie, nie mam sił żegnaj, ODCHODZE!-
po czym poszłam na inny lot samolotowy
Violetta 
nareszcie poszła sobie jak ja jej nie nawidziłam! a z innej beczyki tak się cieszę że wracam do starego domu ciągle się przeprowadzamy mam marzenie żeby tam zostać na zawsze i mam nadzieję że się to spełni
                          na miejscu              
tak się cieszę ! nareszcie jesteśmy !
następny dzień 
  wstałam o godzinie 08.00 obudził mnie krzyk Olgi
-Śniadanie! Violcia czas wstać kochaneczko -
-OLGA JEST DOPIERO 08.00! -
-tak?! mój zegarek widocznie przyśpiesza bo u mnie jest 10 .00 -
-ale dobrze ide na to przeklęte śniadanie! heh -
już na dole      
- dzień dobry tato - 
-cześć córeczko -
- tato mam do ciebie pewną proźbę -
- jaką -
- a mianowicie słyszałam że jest tu pewna szkoła która nazywa się Studio 21 - nie dokończyłam bo tata mi przerwał
- przecierz masz nauczycielke w domu ?! no .. będziesz mieć -
- tak ale to szkoła muzyczna zapisał byś mnie do niej ? - 
- Nie rozmawialiśmy o tym wiele razy! -
- JESTEŚ NIE SPRAWIEDLIWY! - wybiegłam z płaczem, poszłam do pokoju i zamknęłam się na klucz po chwili ktoś zapukał
- nie chce  z tobą rozmawiać! - 
- to ja Ramalo wpuścisz mnie ? -
- tak już otwieram - poszłam otworzy łam drzwi i wpuściłam Ramala 
-kochaniutka nie wściekaj się na tate wiem że w końcu zmieni zdanie -
-może  i masz racje - 
- posiedź tu sobie a ja już ide nie zawracam ci głowy- ramalo podzedł
   a resztę dnia spędziłam w domu nie odzywając się do taty 

1 komentarz:

  1. fajny rozdział
    czekam na kolejny
    wpadnij do mnie

    OdpowiedzUsuń