Violetta rozdział 7 : Pocałunek
Violetta
...pocałowaliśmy się .to było nie zapomniane przeżycie. oderwaliśmy się od siebie tak po 10 sekundach
- Viola gupio mi o to pytać ale może zostaniesz - przerwałam mu
- tak bende twoją dziewczyną - uśmiechnęłam się i się do niego przytuliłam
- dobrze ale muszę już iść papa Leon -
- papa Violu -
po drodze spotkałam tomasa
- Myślałem że mnie kochasz... -
- tak też ciebie kocham ale moje serce jest rozerwane na dwoje -
pobiegłam do domu. poszłam do pokoju, po chwili zadzwonił Leon
- Viola myślałem że to mnie kochasz ale słyszałem co mówiłaś tomasowi skoro go też kochasz nie moge być z tobą- rozłączył się. myślałam że będe z nim dopiero go zdobyłam a już go straciłam zadzwonie do tomasa
- cześć Tomas spotkajmy się w parku muszę ci coś powiedzieć -
- Ok -za pięć minut byłąm w parku
-Tomas Leon ze mną zerwał i to przez ciebie! -
-czemu prze zemnie?! -
-to twoje głupie pytanie wiem że kocham was obu ale chce być z Leonem! - słychać było że płacze
-pogadam z nim -
-nie rób tego -
-ide papa -
-papa tomas-
Tomas
nie wierze że on to zrobił violi ale przynajmniej mam u niej szanse
- Leon musimy pogadać -
- nie ma o czym -
- a właśnie że jest wróć do violeetty wiem że ona ciebie kocha a ty ją -
- może masz rację ale gupio mi sie do niej odzywć po tym co jej zrobiłem -
-myśle że to nie ma znaczenia -
- dobrze idę -
dobrze że to zrozumiał
Leon
-viola musimy pogadać -
- o czym -
- wiem że źle zrobiłem ale wróć do mnie byłem głupi -
- oczywiście czekałam na ten dzień! -przytuliła się do mnie i znowu się pocałowaliśmy
-----------------------------------------------
zdjęcie wrzuce później teraz nie siedze u sioebie na kompie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz