następny dzień
wstałam ubrałam się a zresztą jak zwykły normalny dzień.
-Viola w tej chwili na dół! - zwołał mnie tata
-ide!-
-wyjeżdżamy -
- gdzie?-
- do Buenos Aires -
- o nie nie dam sie nabrać!-
- ?-
- już wiem co kombinujesz ! będziesz mnie musiał wyciągnąć siłom!- wyciągneli mnie odrazu jak to powiedziałam :/
- NIE JA NIE CHCE - zaczełam płakać i krzyczeć ŁEŁEŁE
dojechaliśmy do buenos
- I PO CO TE RYKI -
- o jesteśmy w buenos to spadam do studia -
- ok ale masz szlaban na tydzień -
-co?! -
- no! do pokoju marsz!-
...
-VIOLU POBUDKA-
-CO?! o matko to znowu sen tym razem pojade z tatą wszędzie -
-chodz na dół!-
-ok -
- jedziemy-
-GDZIE?!-
- do sklepu....-
-aha... to ubieram się i ide -
-Viola w tej chwili na dół! - zwołał mnie tata
-ide!-
-wyjeżdżamy -
- gdzie?-
- do Buenos Aires -
- o nie nie dam sie nabrać!-
- ?-
- już wiem co kombinujesz ! będziesz mnie musiał wyciągnąć siłom!- wyciągneli mnie odrazu jak to powiedziałam :/
- NIE JA NIE CHCE - zaczełam płakać i krzyczeć ŁEŁEŁE
dojechaliśmy do buenos
- I PO CO TE RYKI -
- o jesteśmy w buenos to spadam do studia -
- ok ale masz szlaban na tydzień -
-co?! -
- no! do pokoju marsz!-
...
-VIOLU POBUDKA-
-CO?! o matko to znowu sen tym razem pojade z tatą wszędzie -
-chodz na dół!-
-ok -
- jedziemy-
-GDZIE?!-
- do sklepu....-
-aha... to ubieram się i ide -
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz